Sad Ostateczny
W 1462 r. burza uszkodziła na gdańskiej redzie francuską karawelę „Piotr z La Rochelle". Właściciele nie mieli pieniędzy na remont. Ogołocony z wyposażenia wrak pozostał w porcie. Wojna Hanzy z Anglią wybuchła z błahego powodu. W karczemnej zwadzie na Islandii angielscy żeglarze zabili duńskiego wójta. Król duński wynajął kaprów gdańskich, żeby zajmowali statki Anglikom. Król angielski zamknął placówkę Hanzy w Londynie. Rozpoczęła się wojna, w której za zgodą Kazimierza Jagiellończyka wzięły udział gdańskie okręty. Rada poleciła mistrzowi Janowi Polakowi wyremontować karawelę. „Piotr z La Rochelle" stał się „Piotrem z Gdańska". W czasie wojny odznaczył się kapitan Paweł Beneke, który zdobył trzy angielskie okręty i wziął do niewoli burmistrza Londynu. Po tych sukcesach powierzono mu dowództwo nad karawelą, ówczesnym obyczajem gwarantując 1/6 łupów. W 1473 r. na wodach kanału La Manche Beneke zaatakował i złupił angielski statek „Św. Tomasz", płynący do Włoch pod flagą neutralnej Burgundii. Wśród łupów znaleziono wspaniały obraz Jana Memlinga zamówiony przez florencką rodzinę Tani. Beneke przewiózł go drogą lądową do Gdańska i złożył jako dar w kościele Mariackim. Wybuchła międzynarodowa awantura. Książę Burgundii poczuł się znieważony, Włosi przyjechali upominać się o zwrot, papież zagroził miastu klątwą. Gdańszczanie nie dali się zastraszyć. Obraz pozostał w kościele, budząc zachwyt oglądających. Cesarz Rudolf Habsburg chciał go kupić za 40 tyś. talarów, car Piotr Wielki gotów był uwolnić miasto od kontrybucji, byle go posiadać. W 1807 r. Francuzi wywieźli arcydzieło do Luwru. Po upadku Napoleona zagarnęło obraz muzeum w Berlinie i dopiero po długich targach go zwróciło. Po ostatniej wojnie zawędrował do Leningradu. Od 1956 r. stanowi perłę kolekcji Muzeum Pomorskiego.