Dom pod Lososiem
Receptę na giildenwassera przywiózł do Gdańska Ambroży Yermóllen z Lier, który w 1598 r. uzyskał gdańskie obywatelstwo. Migocący płatkami czystego złota aromatyczny likier zyskał sławę w Polsce, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Portugalii i krajach skandynawskich. W 1767 r. caryca Elżbieta zamówiła gdańskich trunków na sumę 5152 guldenów. Złotą wódkę sławili Mickiewicz, Lessing i Kleist. Na cześć likieru Krambambuli powstał tasiemcowy poemat. Należący do opatów oliwskich dom Pod Łososiem przy ul. Szerokiej 52 stał się siedzibą firmy od 1704 r. Z czasem jego wnętrze nabrało charakteru muzeum. Były tu rżnięte w dębie drzwi i schody, staroświeckie piece z malowanych kafli, stoły i szafy, w których „porozstawiano takie mnóstwo kryształów, porcelan, •wyrobów ze srebra, złota, bursztynu i słoniowej kości, klejnotów, emalii, miniatur, drogich zegarków, najrzadszych medali, że ani się im napatrzeć, ani ich spamiętać nie można". W rokokowej sieni z antresolą urządzono probiernię. W dębowej skrzyni w kantorze przechowywano tajne recepty. Nowy właściciel otrzymywał klucz dopiero po złożeniu przysięgi, że dochowa tajemnicy. W czasie wojny dom uległ zniszczeniu, a recepty wywieziono. Przy odbudowie przewidziano możliwość rekonstrukcji sieni. Na razie mieści się w niej magazyn Cezasu. Płyta z przedproża z monogramem jednego z właścicieli „Łososia" Izaaka Wed-Linga (tlTll) znajduje się przy ul. Św. Ducha. W gdańskim archiwum zachowało się kilkaset przepisów na gdańskie wódki z XVII i XVIII w., wśród nich — „tajna recepta" na złotą wódkę. Oto jak się robiło dubeltową żołądkówkę (tzw. elektorówkę) w 1771 r.: „Weź po 1/2 funta białego cynamonu, imbiru, anyżku, rozmarynu, cytwaru, kminku, jagód jałowca, gałgantu i kasji, 2 funty skórki pomarańczowej, po 1/4 funta kardamonu i goździków, 5 łutów kubeby, ugnieć razem, dodaj 3 achtle żytniówki i l achtel wody.