Baszta Labedz
Targ Rybny zalewały niegdyś wody Motławy. Dopiero w XV w. teren na tyle wysechł, że od wschodu mógł pobiec mur z nadwodną Bramą Tobiasza (1448). W odpowiedzi na powstanie potężnego Żurawia (1444) Krzyżacy bezprawnie zagarnęli należącą do miasta wysepkę między Targiem Rybnym a Zamkiem i wznieśli na niej wysoką kwadratową wieżę z konkurencyjnym urządzeniem przeładunkowym. Po wypędzeniu Krzyżaków gdańszczanie rozebrali ją. Na przyrośniętej do lądu wysepce stanęła okrągła, ścięta od strony miasta, czterokondygnacyjna baszta, zwana Łabędziem, ze strzelnicami wycelowanymi w kierunku zburzonego zamku. Rozmiary baszty: wysokość — 25 m, średnica — 11 m, grubość ścian od strony zamku — 3 m, od miasta — 60 cm. Na górną platformę prowadzą kręcone schody wewnątrz ściany. Później pozbawioną znaczenia basztę i mur obudowano domami. Odcięta przez nie nadwodna część Targu Rybnego otrzymała nazwę Rybackiego Pobrzeża. Do 1945 r. wszystko w tych stronach pachniało rybą. W XIII w. w pobliżu ujścia przepływającego przez dominikańskie łąki Potoku Siedleckiego rybacy mieli przystań. W 1343 r. Krzyżacy zezwolili na swobodną sprzedaż ryb, zastrzegając sobie pierwszeństwo zakupu. Codziennie dokonywali przeglądu i zabierali najpiękniejsze sztuki na zamkowy stół. Z biegiem czasu baszta Łabędź, Pobrzeże, bramy: Tobiasza i Straganiarska __ wreszcie cały kwartał od Szerokiej do Targu Rybnego — wszystko stało się „Rybackie". Żony kaszubskich rybaków sprzedawały wędzoną rybę na straganach i świeżą prosto z kutrów: „Tu się sprzedaje pomuchle świeże i dobrą flądre też wybierzesz — żywe, ruchliwe, tłuste, tanie, za 4 grosze będziesz miał danie". Zaopatrywał się tu w rybę cały Gdańsk. Dziś odbudowana baszta stoi osamotniona. 800-letnią tradycję podtrzymują w innym miejscu kutry spółdzielcze.